Home / MotoGP / Dominator Marquez ponownie najlepszy w Teksasie

Dominator Marquez ponownie najlepszy w Teksasie

Jak się zaczęło, tak się skończyło – Marc Marquez był najszybszy trzeciego dnia testów na Circuit of the Americas, podobnie jak we wtorek i środę. Tym razem jednak na obiekcie w Austin pojawiło się zaledwie trzech zawodników, bowiem obaj reprezentanci Yamaha Factory Racing zdecydowali się zakończyć swoje próby wcześniej.

Oficjalnie jeszcze wczoraj producent z Iwaty ogłosił, że zebrał już na torze w Teksasie wszelkie potrzebne dane i zakończy jazdy już po dwóch dniach. Nieoficjalnie mówi się zaś o zobowiązaniach sponsorskich i imprezach, na których muszą pojawić się Valentino Rossi i Jorge Lorenzo.

Dwójka ta jednak wcale nie miała zadowolonych min po testach, bowiem strata do kierowców Hondy była wyraźna. Ciasne zakręty i długie proste, których na COTA nie brakuje, nie sprzyjają M1-ką. Maszyny te nadal cierpią na niedobór mocy w stosunku do RC213V, tym samym tracąc na wyjściach z ciasnych zakrętów, a i przyczepność tyłu pozostawia nieco do życzenia. Wydaje się więc, że Yamaha przynajmniej na początku sezonu może mieć pewne kłopoty, a na Austin – praktycznie na pewno.

Z takiego obrotu sprawy cieszyć się może trójka, która testowała także i trzeciego dnia. Najlepszy z niej raz jeszcze był Marc Marquez, potwierdzając swoją całkowitą dominację na tym obiekcie. Ostatecznie Hiszpan przejechał w czwartek sześćdziesiąt okrążeń i zanotował czas 2:03.281, dokładając przy okazji pracy marce Alpinestar. Firma produkująca kombinezony, w tym należącym do 20-latka musiał dorobić dodatkowe ochraniacze na łokcie, którymi to Mistrz Świata Moto2 nieustannie szoruje po asfalcie i to bynajmniej nie z powodu wywrotek.

#93 dał też wyraźny sygnał, że od samego początku sezonu 2013 będzie ostrym kandydatem do walki o zwycięstwa, a jego triumf w Katarze wydaje się być coraz bardziej prawdopodobny. Pamiętacie zapewne jego zeszłoroczne zwycięstwo na Losail International Circuit w Moto2 odniesione po opuszczeniu praktycznie całych zimowych testów z powodu urazu oka… Zadowolony z tak imponującej formy Marqueza z pewnością nie jest jego team-partner Dani Pedrosa, który dziś stracił do niego 0.617sek. Warto jednak dodać, że Hiszpan po przejechaniu 24 okrążeń zrezygnował z dalszej jazdy, mając już wszystkie dane i narzekając na mały ból karku. Póki co nie wiadomo, co wywołało takie dolegliwości u #26, który skupił się w głównej mierze na ustawieniu skrzyni biegów.

Trójkę kierowców testujących w czwartek w Teksasie uzupełnił Stefan Bradl. Niemiec, choć dokonał sporych postępów i uzyskał ostatecznie czas 2:04.225, napotkał podobny kłopot jak wcześniej Valentino Rossi. Choć zawsze ostre hamowanie było mocnym punktem #6, tym razem właśnie w tym aspekcie ma on kłopoty na torze Austin. To sprawiło, że nie był on w stanie notować regularnych czasów w poszczególnych sektorach. Tak czy inaczej team LCR Honda MotoGP był jedynym satelickim, który pojawił się w Teksasie i wygląda na to, że może to przynieść spore korzyści już w kwietniu.

Na taki sam krok co Lucio Cecchinello nie zdecydowało się chociażby Ducati. Nicky Hayden i Ben Spies testowali jednak niedawno na COTA na drogowych maszynach producenta z Bolonii, uzyskując nieco danych i przy okazji zapoznając się z nitką toru. Wracając zaś do testujących w tym tygodniu na tymże torze, to w czwartek pojawił się na nim także i Blake Young. Amerykanin stracił do lidera dziewięć sekund, a w tym roku w barwach Attack Performance wystartuje on we wszystkich trzech rundach w Stanach Zjednoczonych, oczywiście z dzikimi kartami.

Już w przyszłą sobotę cała stawka MotoGP rozpocznie trzydniowe, i ostatnie przed sezonem 2013, testy. W hiszpańskim Jerez de la Frontera nie tylko będziemy mogli dowiedzieć się nieco więcej o rozkładzie sił w stawce, ale również część zespołów – jak Yamaha Factory Racing czy LCR Honda MotoGP – planują dokonać tam oficjalnych prezentacji swoich motocykli na nadchodzący cykl zmagań.

 Wyniki trzeciego dnia testów w Teksasie:
1. Marc Marquez  SPA  Repsol Honda Team   RC213V            2:03.281  60 okr.
2. Dani Pedrosa  SPA  Repsol Honda Team   RC213V            2:03.898  24 okr.
3. Stefan Bradl  GER  LCR Honda MotoGP    RC213V            2:04.225  43 okr.
4. Blake Young   USA  Attack Performance  Attack-Kawasaki*  2:12.186  42 okr.
* zawodnik CRT

zdjęcia: Garth Milan / Red Bull Content Pool

Autor: nelka-23

Obraz profilowy z nelka-23
Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Z portalem MOTOSP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda MotoGP.

Komentarze: 23

  1. Nie ukrywam że trochę zaczęłam się o Yamahę niepokoić – dlaczego robią takie problemy z dostarczeniem nowych części do testów ??? Kiedy chcą to zrobić ?? W Jerez ?? Jeśli zaś chodzi o Hondę to wielki „szacun i respect” dla Marqueza. Myślę, że Dani nie zdaje sobie sprawy jak wielkim talentem obdarzony jest jego team-partner. Dani, pogódź się z tym – jesteś tylko BARDZO BARDZO DOBRY ale to za mało gdyż Marc jest ZJAWISKOWY, UNIKALNY I „NAMASZCZONY” NIESAMOWITYM DAREM TALENTU no i ma tę „żyłkę” która prze go do zwycięstwa za wszelką cenę nawet jeśli jest to całkowita jazda na limicie. Oj to będzie cholernie ciekawy sezon. Dreszcze, dreszcze, dreszcze…………

    • Muszę przyznać, że jest dobry, ale wielu było takich, co wydawało się, że po prostu będą wszystkich dublować, że wszystkich pokonają. Jak się okazało, tak nie było. Sezon wszystko zweryfikuje. Nie pasuje mi tez to, że Marquez jeździ na fabrycznym zespole w swoim początkującym sezonie. Ale najgorsze w tym jest to, że specjalnie dla niego znieśli tę zasadę. Według mnie jest to nie jest fair-play dla innych zawodników MotoGp taki jak np. Andrea Iannone.

      • ale Repsol Honda jako fabryczny zespół już tak zatrudniał np. Daniego Pedrosę oraz o ile mnie pamięć nie myli – Nicky’ego Haydena też, Jorge Lorenzo na fabrycznej Yamasze też od początku. :)

      • fireblade1980

        no tak ale to właśnie przez Jorge i jego upadki w pierwszym sezonie wprowadzono tą zasadę aby nowicjusz nie dostawał fabrycznej maszyny.chłopak tyle razy glebował i stwierdzono że fabryczna maszyna należy sie dopiero po jednym sezonie startów na satelickiej maszynie.Jak widać długo ten przepis nie przetrwał…:)

      • Tak, zgodzę się z tobą, ale jakby nie Marc Marquez to ta zasada dalej by obowiązywała.

  2. Marquez ma talent na miarę Stonera. Ten gość może zdominować rywalizację. :))

    • Jakoś nie pamiętam wielkich sukcesów stonera w niższych kategoriach. A dwa tytuły w najwyższej klasie też nie są czymś wyjątkowym, było kilku bardziej utalentowanych , choćby VR

    • Stoner jezdzil z klasa
      wiedzial co to kultura i sport…a Marquez???
      brutalna walka o podium…
      wiec nie wiem czy bedzie ciekawie czy bardziej brutalnie jak to potraktowal Simoncelli Pedrose w Portugalii

      • Może z tą swoją kulturą stoner powinien uprawiać jakiś inny sport w którym nikt by mu nie przeszkadzał np. łyżwiarstwie figurowe. A tak na poważnie to rzeczywiście kilka razy pokazał kulturę np. Randemu de Puniet, Bautiście, czy odpowiadając na przeprosiny Rossiego. (W podobnej sytuacji z Eliasem kilka lat wcześniej VR zachował się zgoła inaczej). Naprawdę „wielka” klasa.

    • Stoner to mial klase a Marqueaz???
      Brutalnosc…i agresywnosc

  3. Walus na 100% testował tylko pierwsze dwa biegi więc chłopaki jeszcze mogą cieszyć się czasami w czołówce :)

  4. niema co porównywać „testów” czy pierwszych startów #93 do #46, w królewskiej klasie, to były całkiem inne motocykle i nie było tyle elektroniki…. kto pamięta sezon 2000 w 500 #46?? jakie wywrotki miał?? i tytuł vice zdobył. I powiedzmy sobie szczerze duuzzo wyższy poziom był w tych latach

  5. Tomek Wejherowo

    michał-masz racje kiedyś nie było tej całej elektroniki,jestem przeciwny takim rozwiązanią gdyż,to za bardzo ułatwia jazdę.Nie ma spektakularnych uślizgów,jazda na limicie wyglądała bardziej imponująco,Rossi na słabiutkiej na lata 2004 został mistrzem.Tym sezonem pokazał ze ważniejszy jest zawodnik niż maszyna

  6. Tomek Wejherowo

    zapomniałem dodać Yamasze:)pozdro dla wszystkich!

  7. Czasy mamy jakie mamy wszystko idzie naprzod wiec nie mowmy ze kiedys bylo lepiej itp. albo ze kiedys kierowca musial miec wiecej umiejetnosci bo idac tym tropem to w latach 60 kirowcy byli jeszcze lepsi. Jak dla mnie Marquez sledzac jego wczesniejsze lata zawsze byl konkurencyjny zeby nie powiedziec ze o krok przed reszta.

    • chyba nie bardzo wiesz co piszesz,po pierwsze Primo, sledziłes kariere #46??? to nie był jakis tam chwilowy wybuch talentu jak w wielu obecnych kierowców, tylko sukcesywne zdobywanie tytułów w kazdej klasie, po drugie Primo:-) kierowcy lat 60,70,80 byli moze nie tyle ze lepsi ale odważnijszsi czy to w moto, czy w autach wszelkiej masci, ale to jest temat rzeka,,, jakby niebyło jestem z #46 od 1997 roku ;-)i zostane do końca bajo ;-)

  8. Ale co ma 46 do Marqueza? Slowem o 46 nie wspomnialem a Ty wyjezdzasz z im. Po za tym to juz stare dzieje dziadek juz o tytul nie powalczy co najwyzej pierwsza 3 realnie patrzac to geniusz jazdy i rozwoju motocykla ale kiedys. A czy odwazniejsi? moze i byli tylko patrzac na wyscigi i np wyspe man to odwaga to pojecie wzgledne. Jakby nie bylo 93 przychodzi do motogp i kreci 1 czasy a to juz nie byle co zobaczymy jak w wyscigu.

  9. Zawsze bedzie tak, ze duza czesc ludzi bedzie wspominala „kiedys to bylo… nie to co teraz”. Ale moim zdaniem nie mozna porownywac w ten sposob, bo moglbym sie zalozyc, ze Ci starzy mistrzowie nie potrafiliby szybciej jezdzic na obecnych moto nawet po dlugim treningu i odwrotnie – dajcie komus jakis wynalazek z lat 50/60 i powiedz, ze ma sam sobie wyregulowac/ustawic moto i zasuwac.
    @Repsol84 – temat rzeka, dlaczego pod kazdym newsem i w co drugim komentarzu musi byc #46 i dlaczego jest nalepszy i inni nawet jak go obecnie objezdzaja to przeciez nie maja 9 tytulow etc. No ale tak to juz jest. W kazdym razie Marquez troche mnie przeraza… musi byc cholernie dobry/pewny siebie, skoro tak popierd. od samego poczatku.

  10. I O TYM WLASNIE MOWIE respect dla rossiego ale marquez tez jest dobry nawet bardziej nic przecietnie dobry i tyle.

  11. Michał 46-93

    Panowie Nie ma co porównywać i psioczyć na elektronikę. Każdy ma swojego następcę…zmiana pokolenia. Osobiście uwielbiam talent 46, jest jak szumi w F1, ale tak jak i tam przychodzą nowi, młodzi gniewni i zdolni…Nie ma Szumiego-jest Vettel, Lorenzo się przewracał, ale powstał i jeździ. Szkoda że odszedł Stoner. Każdy z tych chłopaków wspinał się od najniższej klasy zdobywając tytuły…Ale wielu fachowców tego sportu widzi w 93 talent jeszcze większy niż Rossi. Starty Marqueza w ostatnim sezonie z ostatnich pozycji i kończenie w pierwszej trójce…to naprawdę są umiejętności. Pozostali posiadają tą samą elektronikę…Dosiadanie motoru klasy MOTO GP to zupełnie co innego niż niższe klasy. Osobiście będę z wielką przyjemnością oglądał ten rozwijający się talent, z radością znowu zobaczę walczącego o czołowe lokaty Rossiego. Życzę sobie i Wam czerpania przyjemności z nowego sezonu. Pozostawmy rywalizację zawodnikom…Kibicujmy swoim faworytom, nie umniejszajmy talentu pozostałym…nie przypadkiem trafili do królewskiej…Pozdrawiam

    • Uwielbiasz talent 46 ale…
      ale jak porownojesz do F1 to Marquez jest ja k Vettel… brutalny i agresywny
      a w Walencji zdobyl swoje dobre miejsce nie kultura…agressja,a pamietasz w Australii jak Rossi dostal 15sec kary bo wyprzedzil przy zoltej fladze jak Troy Ballisy sie wywrocil na przed ostatnim zakrecie do mety i uciekl na 20secund a byl 3-ci

Dodaj Komentarz




Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
156 zapytań w 0,905 sek
Scroll To Top